Dlaczego warto odmawiać? Wywiad z Agatą Błaszkiewicz dla magazynu "Twój Styl"

18 stycznia 2021

Zazwyczaj da się znaleźć rozwiązanie, które zadowoli obie strony. Ale droga do niego prowadzi od „Nie”, a nie fałszywego „Tak” – mówi Agata Błaszkiewicz, psycholog, trener i coach, prowadząca szkolenia z budowania pewności siebie i technik asertywnej odmowy.

Twój STYL: Czym jest asertywna odmowa?

Agata Błaszkiewicz: To powiedzenie „Nie” tak, by nie raniąc drugiej strony, zadbać o własne interesy. Zrobienie komuś awantury nie jest asertywną odmową. Wybuchają gniewem osoby, które swoje „Nie” długo duszą. Czasem tak długo, że wybuch jest nieadekwatny do aktualnej sytuacji – ktoś krzyczy, płacze, druga strona nie wie, co się stało. A to chodzi o całe lata godzenia się na coś, na co nie chcieliśmy się godzić. Podstawą dobrej odmowy jest wewnętrzna zgoda na nią. Brzmi to prosto, ale nie jest proste: na sali szkoleniowej regularnie spotykam się z ludźmi, głównie kobietami, którzy nie dają sobie prawa, by powiedzieć „Nie”.

TS: Dlaczego?

AB: Bo wydaje im się, że stanie się coś strasznego – ktoś wyrzuci ich z pracy, przestanie kochać, lubić. Bo przecież trzeba być pozytywnie nastawionym. Istnieje wiele mitów wokół tematu asertywnej odmowy. Asertywność polega na tym, że inni mają prawo nas o coś prosić, pytać, a my mamy prawo powiedzieć „Nie” tak samo, jak mamy prawo powiedzieć „Tak”. Co wybierzemy, zależy od tego, czego pragniemy, potrzebujemy, na ile dana sprawa jest dla nas ważna. Istotne jest też, by odmawiając, nie oceniać drugiej osoby. „Jak śmiesz mnie o to prosić!”, „Czy pan oszalał, proponując mi coś takiego?” – to nie jest asertywna odmowa. Mówiąc asertywne „Nie”, mówimy tylko o sobie. Nie przerzucamy odpowiedzialności za naszą odmowę na drugą stronę. Bierzemy natomiast odpowiedzialność za własne emocje, czyli nie wybuchamy złością.

TS: Miałam koleżankę, której od lat szef przydzielał zbyt dużo zadań. W końcu zrobiła nieasertywną awanturę i rzuciła pracę. Miała inne wyjście?

AB: Bardzo trudno jest takie wyjście znaleźć, jeśli przez wiele lat mówiliśmy „Tak”, myśląc: „Nie”. Przyzwyczajamy ludzi do tego, że nie mamy granic, że wszystko uniesiemy, że na naszą głowę można zwalić dowolną ilość obowiązków. To się tyczy sfery prywatnej i zawodowej. Dlatego należy zacząć od małych „Nie”. Wtedy te duże przychodzą łatwiej – zresztą, proszę zauważyć, że niektórym ludziom nie dokłada się zadań, przełożeni szanują fakt, że ktoś taki po 8 godzinach idzie do domu. Bo tak zostali przez asertywną osobę… „wychowani”. To my pokazujemy ludziom wokół – rodzinie, współpracownikom – jak mają nas traktować.

Fragment wywiadu "Dlaczego warto odmawiać", który Agata Błaszkiewicz udzieliła dla "Twojego Stylu". Całość w styczniowym wydaniu 2021 r.

Agata Błaszkiewicz - psycholog/ coach. Trener asertywnej komunikacji.
Agata Błaszkiewicz - Trener Asertywnej Komunikacji. Life&Business Coach.

Jeśli chcesz nauczyć się asertywności, przejdź do oferty treningu zachowań asertywnych, które prowadzę i sprawdź najbliższy termin!

Do zobaczenia na sali szkoleniowej :)