WYKORZYSTAJ SWÓJ TALENT – ZAPRZYJAŹNIJ SIĘ Z NIM, A BĘDZIESZ BOGATY

27 marca 2019

Każdy człowiek ma jakiś talent.
Wspaniały.
Każdy z nas ma wiele talentów.
Bywają różne.
I to, że są jest ewidentnym faktem.

Posiadamy coś, co jest naszym największym darem od życia. Talent. Ten nasz, jedyny w swoim rodzaju. Niepowtarzalny. I chociaż go mamy, bardzo często niewiele lub nic z tego faktu nie wynika. Nie wykorzystujemy go na tyle, by stał się naszą genialną wizytówką. Nie rozwijamy tego talentu i tym samym powoli wykluczamy z naszego życia. Poprzez brak naszego zainteresowania się nim – niszczymy w nim wszystko to, co jest w nim najpiękniejsze. Zamiast z nim pracować, wykluczamy go i nie pozwalamy samemu sobie na lepsze życie. Omijamy go i funkcjonujemy w rzeczywistości, która nie ma nic wspólnego z tym talentem. Absurd.

Okazuje się, że pomimo jego posiadania, jednak wciąż niewiele robimy ze swoim talentem lub szeregiem talentów, które mamy. Chociaż są w zasięgu nas samych, nie korzystamy z nich. To wygląda jak jakaś masakra. Dlaczego? Pewien problem leży gdzie indziej, niż ci się wydaje. Leży w twoim chceniu. Tak, dobrze przeczytałeś. Musi ci się zacząć chcieć i to dokładnie z taką siłą, z jaką robisz wszystko, by ci się nie chciało. Musisz zamienić rolę swojego chcenia – zamienić się miejscami. Powtarzam to wszystkim od lat podczas wszelkich moich spotkań, gdziekolwiek jestem.

Zrozum, że w ciągu życia największym błędem jaki popełniamy jest odrzucanie własnego talentu. Zapominanie, że w ogóle go mamy. I, że jest ON – ten „twój talent” narzędziem, z którego możesz korzystać w każdym momencie. Bardzo często zapominamy o tym, że posiadamy wewnątrz nas coś wspaniałego.

Tylko nie zastanawiaj się teraz przypadkiem: czy masz talent? Zaufaj mi: MASZ! Jest, siedzi i czeka na ciebie. Znajdź go. Pewnie się ukrył, zatem go odszukaj.

Ty bawiłeś się z nim latami w chowanego, więc nie dziw się, że teraz ma niezłą zabawę z tobą. Wywołaj go naprawdę, poproś by wyszedł – wyjdzie!

Wyjdzie, bo jest na pewno. No, bo sam powiedz – czy nie jest ci go żal. Siedzi sobie bidulek sam, bez jedzenia, w ciemności. Siedzi w klatce jakby był bandytą, jak jakiś wróg, a to przecież twój najlepszy przyjaciel. Nie bądź katem! Miej dla niego chociaż trochę litości. Nie bądź sadystą – no przecież za takie rzeczy, to się normalnie idzie siedzieć. Zawołaj go i już się na niego nie obrażaj. Zobacz, jakie on ma dobre i ciepłe oczka. Jest taki kochany, taki TWÓJ. Jeśli tego nie zrobisz, to musisz wiedzieć, że nie będzie dobrze. I powiem ci wprost, co się będzie działo. On zacznie gnić. Tak, ten twój talent zacznie się rozkładać. Zrobi coś, czego się nie spodziewasz. Stanie się robalem.

Ok, fajnie – teraz jeszcze raz ci to powtórzę. I dobrze to zapamiętaj. Twój talent stanowi coś, co jest jedną z najdroższych rzeczy jaką masz. Jak się dogadacie – będziecie bogaci. Możesz na nim naprawdę zarobić najwięcej. Przyjmij do wiadomości, że nie ma dwóch identycznych talentów. Ty wybierasz. Albo omijasz coś, co może być twoim największym dochodem, albo kolejny raz drapiesz się po „bańce”, i jeszcze raz po dupie i – zamykasz oczy i dalej nic nie widzisz. Masz wybór: możesz znaleźć swój talent i możesz dalej go zostawić w ciemnej dupie. Czy warto? Odpowiedz sobie sam.

Artur Sokołowski